Szczerze pisząc, nie natrudziłam się zbytnio, szukając filmów do tego zestawienia. Zajrzałam tylko do swojej głowy i w wyszukiwarkę wpisałam „amerykańskie lato”. Obrazy z tych filmów po prostu pojawiły mi się przed oczami. Jak podczas seansu pod chmurką w ciepły letni wieczór, gdy leżysz sobie na kocu, pod ręką masz lemoniadę, wino i inne pyszne rzeczy, obok ciebie siedzą przyjaciele, albo rodzeństwo, albo ktokolwiek ulubiony, z kim dzielisz swoją miłość do kina. Powietrze jest nagrzane od upalnego dnia, świerszcze cykają gdzieś w ciemności, ugryzienie komara pod kolanem trochę cię swędzi, a przed wami na wielkim ekranie albo nawet na ścianie domu czy prześcieradle zawieszonym między drzewami wyświetlany jest amerykański letni film. Na pewno wybrany z tych poniżej.

Szczęki

Do dziś kasetę wideo z pomarańczową nalepką z napisem Jaws, przegraną u pana w lodziarni, który miał też wypożyczalnię VHS (w tym samym małym drewnianym baraku!), mam schowaną w swoich pamiątkach z dzieciństwa. Każde lato rozpoczyna się dla mnie czwartego lipca, w dniu, w którym rozpoczyna się sezon na Amity Island Nie wyobrażam sobie początku lata bez seansu tego filmu, bez tej plaży gdzieś na wyspie przy amerykańskim wybrzeżu, przesyconej atmosferą lat siedemdziesiątych, błękitnej wody, w której czai się coś strasznego. I tego krzyku: „Shark! Shark!” (aż mam ciarki!). Nie wiem, czy pamiętacie rozpoczynającą film scenę – młodzi ludzie siedzą na plaży wokół ogniska, śpiewają, grają na gitarach i piją. W pewnej chwili od grupy odłączają się chłopak i dziewczyna – on ma nadzieję na miłe sam na sam na plaży, ona trochę się z nim droczy, nago wskakując do wody. Gdy kilka minut później przerażona woła o pomoc, pijany chłopak przysypia na plaży i już jej nie słyszy…

Dlaczego warto obejrzeć: dla świetnych Roya Scheidera (Brody’ego, który dla mnie jest synonimem dobrego szeryfa), Richarda Dreyfussa (czyli młodego oceanografa, który nie tylko wprowadza do filmu odrobinę humoru, ale tworzy z Brodym jedną z moich ulubionych ekranowych par przyjaciół, taka jest między nimi chemia) oraz Roberta Shawa (czyli tego złego łowcy rekinów Quinta, któremu zależy tylko na pieniądzach; jednak niedawno z Konradem znów oglądaliśmy Szczęki i podczas dyskusji doszliśmy do wniosku, że to jest jednak smutna i tragiczna postać, jeśli poświęci się jej odrobinę uwagi i postara się zrozumieć, dlaczego zachowuje się właśnie w taki sposób). Dla nadmorskiego miasteczka, które takie BYŁO w latach siedemdziesiątych, a nie jest na nie stylizowane, dla dreszczu emocji, dla pięknej i zatroskanej żony Brody’ego, dla sceny, w której Brody i jego młodszy syn siedzą przy stole. dla pijackiej wyprawy na łowy w środku nocy, dla ciętego żartu Hoopera, i w końcu dla wspólnego okrzyku: Smile, you son of a bitch!

Gdzie obejrzeć: Netflix, Chili, Amazon Prime Video, u mnie w domu w koszulkach z plakatem ze Szczęk, siedząc pod plakatem ze Szczęk autorstwa Bartosza Kosowskiego, słuchając ścieżki dźwiękowej ze Szczęk na gramofonie, tuląc do siebie pluszowego rekina.


Dirty Dancing

Chyba żaden inny film już nie powtórzył klimatu tego filmu, przynajmniej ja na taki nie trafiłam. I nie chodzi mi w tym momencie o taniec, seksownie poruszającego się Patricka Swayze czy finałową scenę, gdy żywiołowy, naturalny taniec wygrywa nad konwenansami. Mam na myśli całą tę otoczkę, tę atmosferę amerykańskiego ośrodka wczasowego położonego nad brzegiem jeziora, do którego przyjeżdżają na wielotygodniowe turnusy dobrze sytuowane rodziny z klasy średniej. Ośrodek organizuje im czas: są wspólne posiłki, zajęcia taneczne i sportowe, wieczorki zapoznawcze, koncerty. Pomiędzy tym wszystkich kiełkują letnie romanse, trwają przyjaźnie, zdarzają się dramaty. Razem z główną bohaterką, Baby, wspinamy się po stromych kamiennych schodkach, oddzielających domki gości od domków dla obsługi ośrodka, razem z nią nocą przemykamy między drzewami czy chowamy się w spiżarni przed napastliwym synem właściciela ośrodka. Jej oczami zerkamy na pięknego, niegrzecznego instruktora tańca, rumienimy się, ilekroć się do nas zbliża, i tracimy zdolność logicznego rozumowania, przeciwstawiając się wyznawanym do tej pory zasadom i pozwalając, by Patrick Swayze przemienił nas z dziewczyny w kobietę. Razem z nią wdychamy to wilgotne, nadjeziorne powietrze, które niesie ze sobą zapach zmian – takie ośrodki jak ten będą wkrótce przechodzić do przeszłości…

Przyznajcie się, która z was wchodziła po schodach tak jak Baby w tym fragmencie 😉

Dlaczego warto obejrzeć: dla tego nieuchwytnego uczucia nostalgii, tęsknoty za takimi czasami, mimo że nawet nie mielibyśmy szansy w nich uczestniczyć; dla doskonałej ścieżki dźwiękowej (znam wszystkie kawałki); dla scen tańca, bo Patrick Swayze rusza się cudownie, nie można oderwać od niego wzroku; dla pięknych loków Jennifer Grey i ciuchów, które dziś są bardzo modne. I dla sceny, w której Baby i Penny tańczą, a Johnny im się przygląda.

Gdzie obejrzeć: Chili, Amazon Prime Video, odtworzyć sobie w głowie, jeśli tak jak ja zna się Dirty Dancing na pamięć <3


Koszmar minionego lata

Kwintesencja lat dziewięćdziesiątych. Nadmorskie miasteczko, koniec liceum. Julie, Helen, Ray i Barry są młodzi, niewinni, szczęśliwi, zakochani i pełni planów na przyszłość. To mają być ich ostatnie beztroskie wakacje przed wkroczeniem w dorosłość. I rzeczywiście – to są ich ostatnie beztroskie wakacje, lecz powód jest dużo mroczniejszy. Pewnego wieczoru u progu lata świętują wygraną Helen w konkursie piękności. Wracając nocą z plaży, potrącają przechodnia, a gdy ten nie daje znaku życia, w panice, by wydarzenie nie wpłynęło na ich przyszłość, wrzucają go z klifu do wody. Sekret jednak ciąży im tak bardzo, że jeszcze zanim lato na dobrze się rozkręci, oddalają się coraz bardziej od siebie, by rok później, w rocznicę tragicznego wydarzenia, być dla siebie prawie obcymi ludźmi. Wówczas grana przez Jennifer Love Hewitt Julie wraca do rodzinnego miasta, ponieważ ktoś w akademiku zostawił jej notatkę: Wiem, co zrobiłaś minionego lata…

Dlaczego warto obejrzeć: by zobaczyć, z czego nabijały się pierwsze Straszne filmy. I by przypomnieć sobie, w kim kochaliśmy się pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Ja miałam ściany oblepione Ryanem Phillippe 😉 Nie wiem, czy wiecie, ale Sarah Michelle Gellar i Freddie Prince Jr., czyli filmowi Helen i Ray, do dziś są małżeństwem <3 Warto zobaczyć, jak zaczynali 😉

Gdzie obejrzeć: Rakuten TV


Królowie lata

Och, jaką ja poczułam świeżość, gdy pierwszy raz obejrzałam ten film! Maltretowałam ścieżkę dźwiękową tygodniami, przenosząc się w myślach do tych beztroskich, młodzieńczych chwil, do wakacyjnego dorastania, pierwszych miłości, cementowania przyjaźni, ognisk, przygód, pierwszych dorosłych rozmów z rodzicami! Nie będę wam zdradzała fabuły (chłopcy uciekają z domu, ale ciii…), ale każdy z nas w jakimś stopniu ją przeżył i może odnaleźć cząstkę siebie w bohaterach, ich rozterkach i marzeniach. Film nakręcony trochę inaczej niż letnie klasyki i to jest naprawdę świetne!

Zobaczcie tu:

Dlaczego warto obejrzeć: dla klimatu, dla przeżycia jeszcze raz pierwszej młodzieńczej miłości, pierwszej poważnej kłótni z najlepszym przyjacielem, dla czucia smaku przygody na języku. Dla świetnych zdjęć i cudownej ścieżki dźwiękowej.


Gdzie obejrzeć: Ipla


Moja dziewczyna

Film z kategorii tych na niedzielne popołudnia <3 Początek lata w małym amerykańskim miasteczku w latach siedemdziesiątych. Jedenastoletnia Vada jest romantyczką i bardzo dużo rozmyśla nad różnymi rzeczami. Swoimi przemyśleniami dzieli się ze swoim najlepszym przyjacielem Thomasem, który mieszka w sąsiedztwie. Gdy jej tata, właściciel domu pogrzebowego, przyjmuje do pracy uroczą, kochaną i nieco zwariowaną Shelly, która będzie robiła nieboszczykom makijaż, dziewczynka przeczuwa, co może się stać. Gdy dorośli zakochują się w sobie, Vada z pomocą postanawia im przeszkodzić. W tle tej prostej fabuły dostajemy to, co w letnich filmach najpiękniejsze – szum świerszczy, jazdę na rowerach, rozmowy na ganku, pierwsze uczucie, a także pełne bólu i smutku momenty, które odcisnęły swe piętno na wielu pokoleniach oglądających ten film.

Dlaczego warto obejrzeć: dla prześlicznej, przesłodkiej i przeuroczej Anny Chlumsky; dla małego Macaulaya Culkina; dla mojego ukochanego Dana Aykroyda i dla chemii pomiędzy nim a Jamie Lee Curtis w dzwonach i zwiewnych koszulach; dla niecodziennego tła, jakim jest dom pogrzebowy; dla pięknej muzyki; dla zużycia trzech paczek chusteczek.

Gdzie obejrzeć: Amazon Prime Video


Kochankowie z Księżyca

Piękny, absurdalny, wzruszający, kolorowy, świetnie zagrany, dopracowany w najmniejszych szczegółach, ze wspaniałą obsadą. Czyli letni film Wesa Andersona. Lata sześćdziesiąte. Dwoje nastolatków zakochuje się w sobie i postanawia uciec z domu. Ich śladem ruszają rodzice, harcerze i policja, równie nietuzinkowi jak główni bohaterowie. Nie znajdziecie tutaj scen wyciskających łzy ani głębokiego moralnego przesłania o dorastaniu podanego na tacy, wszystko to ukryte jest pomiędzy kolejnymi pięknie zaaranżowanymi kadrami, między monologami dorosłych a zachowaniem dzieci, a uczucie pomiędzy Samem i Suzy wynika nie z ich nieporadnych słów, ale z czynów. Dla fanów abstrakcyjnego humoru, Billa Murraya, Edwarda Nortona, Bruce’a Willisa, Frances McDormand, Tildy Swinton. I wspaniałej muzyki.

Dlaczego warto obejrzeć: dlatego, że to film Wesa Andersona, a każdy film Wesa Andersona należy obejrzeć; dla cudownej dbałości o szczegóły; dla chłopca w okularach, który jest tak rozbrajający w swojej powadze, że nie dziwicie się, że mała Lana del Rey ucieka z nim z domu; dla całej plejady gwiazd, która świetnie się bawiła, kręcąc ten film <3

Gdzie obejrzeć: Player, Ipla, VOD


Stań przy mnie

Na koniec klasyk nad klasykami. Na podstawie opowiadania Stephena Kinga z tomu Cztery pory roku. Koniec lat pięćdziesiątych. Czterech przyjaciół wyrusza na wyprawę życia – chcą odnaleźć ciało chłopca, który został potrącony przez pociąg i dzięki temu stać się sławni. Idą wzdłuż torów. Każdy z nich niesie ze sobą inny smutek – Gordie stracił starszego brata, Vern znosi prześladowania z powodu tuszy, Chris jest wyrzutkiem, ponieważ pochodzi z rodziny alkoholików, a Teddy jest trochę szalony – dawno temu ojciec przyłożył jego głowę do pieca i prawie spalił mu ucho. Dzięki odnalezieniu ciała chłopcy chcą stać się sławni i wyrwać się z Castle Rock, w którym mieszkają i są prześladowani przez bandę chuliganów, na czele której stoi Ace Merill. Ta wędrówka bardzo zbliży ich do siebie – wspólnie przeżyte radości i chwile grozy na zawsze scementują ich przyjaźń.

Dlaczego warto obejrzeć: bo to film, którego się nie zapomina; by zobaczyć, jakim dobrym aktorem był młody River Phoenix i by móc sobie wyobrazić, jakim dobrym aktorem mógłby być, gdyby miał trochę więcej czasu, by się rozwinąć; by poczuć klimat kingowskich opowiadań o dorastaniu; by pozazdrościć trochę tej męskiej przyjaźni.

Gdzie obejrzeć: Chili, Rakuten TV

***
Wiem, że nie każdy z was ma możliwość obejrzenia filmu w plenerze, ale jest na to sposób. Późnym czerwcowym popołudniem trzeba otworzyć na oścież wszystkie okna w domu, pozwalając wieczorowi niepostrzeżenie i powoli przedostać się do środka (pamiętając o zasłonięciu okien na przeciwko telewizora albo laptopa). Zrobić sobie lemoniadę z lodem albo do lodu dolać wina. Posadzić obok siebie ulubione osoby i dać im coś dobrego do chrupania.
Włączyć film.
I rozsiąść się wygodnie.
Proste, prawda?