Jesień to moja ulubiona pora roku. Zaraz obok innych ulubionych.
Cały październik napawam się resztkami ciepłego powietrza i pierwszymi podmuchami wiatru niosącego z północy zimę, który słyszę za oknem, owinięta w ciepły kocyk. Gdy miesiąc zbliża się ku końcowi, robię się coraz bardziej podekscytowana i planuję, co będę robiła ostatniego dnia października: czy przebiorę się za postać z horroru i pójdę na imprezę, czy przebiorę się za postać z horroru i zostanę w domu, czy może spędzę noc z Konradem oglądając klasyczne filmy z dreszczykiem.
W tym roku, z absolutnego braku czasu na imprezę, zdecydowałam się na to drugie – już za momencik zaczynamy naszą noc filmową, a mnie już teraz przechodzą ciarki z ekscytacji, bo uwielbiam straszne filmy. I, jak już wiecie, uwielbiam też historie o miłości. W niniejszym wpisie łączę te dwie rzeczy.

Oto przed wami pięć historii miłosnych,
tragicznych, smutnych i mrocznych.
Idealnych na Halloween.

 

Casper i Kat (Casper, 1995)

Nie sposób opowiedzieć o relacji łączącej główną bohaterkę, graną przez młodziutką i prześliczną Christinę Ricci, i duszka Kacpra, znanego nam z serii kreskówek, w której poszukiwał przyjaciół, bez spoilerowania zakończenia filmu. Więc jeśli, jakimś cudem lub w wyniku klątwy, nigdy go nie oglądaliście, nie czytajcie dalszej części, tylko idźcie go obejrzeć (w końcu dziś jest idealny na to dzień), a potem wróćcie tutaj i zestawcie swoje odczucia z moimi.

Casper, obecnie urocza kupka ektoplazmy, w odległej przeszłości był chłopcem. Nawiedza dom, w którym mieszkał z ojcem wynalazcą. Wiele lat później zamieszkuje w nim doktor Harvey ze swoją córką Kat. To dzięki przyjaźni z nastolatką i kiełkującemu uczuciu duszek (jakkolwiek w tym kontekście słowo duszek wydaje się być bardzo niewłaściwe) przypomina sobie fragmenty swojego poprzedniego życia. Opowieść Kacpra jest urywana, pełna bólu:

– Tak bardzo prosiłem tatę, by mi kupił sanki. Udawał, że ich nie kupi, bo jestem na nie za mały. Któregoś rana zszedłem na śniadanie i stały tam, bez żadnej okazji. Wyszedłem z nimi na dwór i zjeżdżałem z górki. Tata wołał mnie do domu, ale ja nie mogłem przestać zjeżdżać. Nagle zrobiło się ciemno i zimno… I potem zachorowałem. Tata był smutny.

– Jak się umiera?

– Tak, jak się człowiek rodzi. Tylko odwrotnie. Pamiętam, że nie poszedłem tam, dokąd należało, bo nie chciałem zostawiać taty samego.

Za pewien dobry uczynek Casper zostaje wynagrodzony i  zamienia się w chłopca, ale może zatańczyć z Kat jeden, jedyny taniec podczas halloweenowej imprezy. Za każdym razem, gdy oglądam fragment, w którym Kat tańczy z pięknym złotowłosym chłopcem, a potem unoszą się w powietrze, szklą mi się oczy i zaczynam szybciej mrugać, bo przecież nie będę płakać na filmie familijnym. Casper zdaje sobie sprawę, że za chwilę znów stanie się kreskówkowym duszkiem, więc przytula mocno dziewczynę i wypowiada smutne:

– Czy mogę cię zatrzymać?

 

Edward i Kim (Edward Nożycoręki, 1990)

Kolejna historia, która nie miała prawa skończyć się szczęśliwie. Miłość pomiędzy dwojgiem wrażliwych natolatków – Edwardem, stworzonym przez szalonego naukowca chłopcem z twarzą pokrytą bliznami i nożycami zamiast dłoni, i Kim, rudowłosą dziewczyną mieszkającą na przedmieściach w domku jak z marzeń, jednakże niepasującą do świata sąsiedzkich przyjęć i strzyżenia trawników pod linijkę. W tej onirycznej, burtonowskiej trawestacji historii potwora doktora Frankensteina, zasady się jednak nie zmieniają – odmieniec nie ma prawa kochać najpiękniejszej dziewczyny, mimo że Kim odwzajemnia jego uczucie i nie widzi w nim potwora, a człowieka o dobrym sercu. I bardziej na jej miłość zasługującego, niż ktokolwiek z jej bliskich.

– Skąd wiesz, że jeszcze żyje?

– Nie mam pewności, ale tak mi się zdaje. Zanim Edward zszedł z góry, nigdy nie padał śnieg… A potem tak. Nie sądzę, żeby teraz padało, gdyby go tam nie było… Czasem jeszcze tańczę w płatkach śniegu…

 

Gomez i Morticia (Rodzina Addamsów, 1991)

Czas trochę odetchnąć od tych smutków, chociaż przyznam się, że zawsze jakoś łatwiej się pisze o tragicznych historiach niż o tych pozytywnych, gdzie główni bohaterowie, tak jak małżeństwo Morticii i Gomeza Addamsów, są zakochani w sobie do szaleństwa od wielu lat. Ich miłość to prawdziwy mroczny relationship goal. To jest prawdziwy power couple, a nie jacyś Beckhamowie czy inni Majdanowie.
Każde powłóczyste spojrzenie Morticii skierowanie w kierunku małżonka, każdy pocałunek, który składa Gomez na dłoniach czy czerwonych ustach swojej żony, i każda pełna podtekstów wymiana zdań są namiętne i pełne pasji.

– Ile już czasu upłynęło, od kiedy ostatni raz tańczyliśmy walca?

– Och, Gomez… Całe godziny.

Gdybym mogła, wkleiłabym tu wam kilka fragmentów z Morticią i Gomezem w roli głównej, ale byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do innych par… No dobra, to jeszcze ta scena miłości na cmentarzu i już przechodzę do Drakuli:

 

Hrabia Drakula i Mina (Dracula, 1992)

Zaskoczył mnie fakt, jak wiele osób pisało do Konrada na Instagramie, gdy ten wrzucił na Instastories zdjęcie Gary’ego Oldmana w roli Drakuli z dopiskiem: „Tak wygląda prawdziwy wampir”. Padały nawet pytania, kto to jest! Jeśli nie widzieliście wersji historii o Vladzie Drakuli, przez niektórych zwanego palownikiem, którą nakręcił Francis Ford Coppolla, to koniecznie musicie ją nadrobić, a potem zweryfikować swoje podejście do współczesnych wyobrażeń o wampirach.
Drakula w wykonaniu Oldmana jest jednocześnie okrutny i wrażliwy, żądny krwi i wierzący w jedną prawdziwą miłość:

– Do you believe in destiny? That even the powers of time can be altered for a single purpose? That the luckiest man who walks on this earth is the one who finds… true love?

Tragiczna historia Drakuli rozpoczyna się od momentu, w którym jego ukochana Elisabeta popełnia samobójstwo z rozpaczy po jego rzekomej śmierci. Oszalały z bólu książę Vlad wyrzeka się Boga i zapowiada zemstę. Od teraz, przez setki lat będzie musiał żyć ze swoim cierpieniem po stracie ukochanej, pielęgnując je i stając się coraz bardziej okrutnym (jednocześnie pozostając w związku narzeczeńskim z trzema najseksowniejszymi wampirzycami w historii kina, wśród których jest Monica Bellucci, ale to oczywiście tylko tak dla zabicia czasu, żadna miłość czy coś).
Czterysta lat później zauważa na zdjęciu kobietę, która do złudzenia przypomina jego utraconą miłość, i rozpala go pragnienie zdobycia jej ponownie:

– I have crossed oceans of time to find you.

Sama Mina jest sobowtórką czy też, według Vlada, reinkarnacją Elisabety. Jest zaręczona z prawnikiem Jonathanem Harkerem, ale ich ślub z uwagi na jego pracę jest ciągle przekładany, a sama dziewczyna jest osamotniona. Nic dziwnego zatem, że gdy na jej drodze staje piękny książę Vlad Dracula, szybko poddaje się jego urokowi…

Lestat, Louis i Claudia (Wywiad z wampirem, 1994)

Na zakończenie zostawiłam opowieść o jednym z najtragiczniejszych (według mnie oczywiście, Konrad twierdzi, że jednak ten z Top Gun) trójkątów miłosnych w historii kina.
Trójkącie pomiędzy wampirami.
Wywiad z wampirem obejrzałam jakieś milion razy, z czego Konrad oczywiście się podśmiechuje, bo uważa, że każda kobieta na świecie obejrzała ten film z milion razy. Ale ja oczywiście nie jestem jak każda inna, ja go oglądałam dla Lestata (Tom Cruise), a nie dla tego blond lalusia, jak reszta. Był do gruntu zły, ale jednak potrafił kochać, choć okazywał tę miłość na dość szorstki sposób. Był głęboko rozczarowany, gdy Louis (Brad Pitt) okazał się mieć zupełnie inny charakter niż on i nie chciał poddać się rozkoszom nieśmiertelnego życia, pełnego podróży, świeżych dziewcząt i dandysich strojów.
W momencie, w którym Louis dojrzewa do decyzji, by opuścić swojego stwórcę i podążyć własną ścieżką, Lestat z premedytacją powołuje do wampirzego życia małą dziewczynkę, Claudię (Kirsten Dunst), zmuszając niejako Louisa do pozostania przy nim i opiekowania się ich „wspólnym” dzieckiem. I tu zaczyna się tragiczna część tej mrocznej historii, gdyż żaden z nich nie zdaje sobie sprawy, że dziewczynka z biegiem lat zamieni się w dorosłą kobietę zamkniętą w ciele małej dziewczynki. Słodkiej ślicznotki wyglądającej jak porcelanowa lalka. Lestat nadal traktuje małą wampirzycę jako dziecko jego i Louisa, natomiast Louis i Claudia darzą się tkliwą miłością – są jednocześnie ojcem i córką oraz kochankami, którzy nigdy nie zaznają spełnienia…

***

Tyle rodzajów miłości. Duch i dziewczyna. Odmieniec i dziewczyna. Para rodem z czarnej komedii. Wampir i dziewczyna. Wampirzy trójkąt. Mogłabym wymieniać tak dalej, ale już popcorn robi się w mikrofalówce, a Konrad wybiera pierwszy film. Nie mogę się doczekać, więc zostawiam was z pytaniem, czy dodalibyście do tej listy jeszcze jakąś mroczną parę, której historię trzeba poznać. Odpiszcie tu w komentarzach lub na Facebooku. Przeczytam je jutro, od razu, jak wstanę. O ile dziś w nocy w ogóle zasnę…