Nadeszła wiosna. Może natura jeszcze o tym nie wie, bo słońca ciągle jak na lekarstwo, kwiaty nie chcą kwitnąć, na drzewach brak pączków, a ptaszki nie zaczęły jeszcze natarczywie piłować dziobów za oknem, ale my wiemy. Wiemy na pewno, bo Andrzej ogłosił Share Week.

Share Week to wspaniała akcja, w ramach której autorzy polecają autorów. W skrócie chodzi o to, żeby ten, kto pisze do internetu, pokazał swoim czytelnikom trzy inne piszące do internetu osoby, których twórczość jest ważna w jego życiu. Analogicznie youtuberzy w swoich filmach mają pokazać trzy osoby, które nagrywają do internetu. Więcej na temat akcji i idei, która za nią stoi, możecie przeczytać u źródła.

Moje typy na 2016 to:

K-A-S-I-A-G-A-N-D-O-R

Kasia, jeśli mnie pamięć nie myli, znalazła się na mojej liście przy okazji któregoś z poprzednich Tygodni Dzielenia. Staram się unikać polecania dwa razy tego samego, ale w tym wypadku jest to w pełni uzasadnione, bo Kasia, którą polecam dziś, to zupełnie inna Kasia niż ta, którą polecałem ostatnio, chociaż to wciąż ten sam Gandor. Przez ostatni rok przeszła, krokiem płynnym i zgrabnym jak modelka na catwalku, od lifestyle’owego pierdololo (które w jej wykonaniu uwielbiałem) do podanych w lekki i przystępny sposób treści naukowych. Ciało modelki, umysł naukowca. Gdyby ktoś uczył mnie w ten sposób w szkole, może zrezygnowałbym z wagarów, poszedł na jakieś dobre studia i odniósł sukces, zamiast pisać bloga. Gandzior twierdzi, że popełniła blog, chcąc stworzyć w internecie miejsce przeznaczone dla inteligentnych kobiet, które w sieci szukają nie tylko treści i rozrywki na wysokim poziomie, ale też śmiesznych obrazków i bogatych mężów. Gdyby to był warunek czytania go, rozważyłbym zostanie inteligentną kobietą, szukającą w sieci nie tylko treści i rozrywki na wysokim poziomie, ale też śmiesznych obrazków i bogatych mężów.
Nie czytasz Kasi – nie idę z tobą do łóżka.

magiczny składnik

Tomek genialnie robi dwie rzeczy. Po pierwsze, w spójny i przemyślany sposób tworzy swoją markę. Po drugie, sprawia, że kiedy nie wiem, co zjeść, i szukam inspiracji na jego blogu, kończę ze świadomością, że chcę zjeść wszystko. Jego tortilla wurst na stałe weszła do naszego repertuaru. Tatar z kawiorem też by wszedł, gdyby stać mnie było na regularny zakup kawioru. Przez niego przekonałem się do śledzia i już nie mogę się doczekać, kiedy zrobię te bułki na parze. Pięknie. Miałem pisać cały dzień, a zamiast tego wertuję Magiczny Składnik, zapisuję kolejne przepisy, burczy mi w brzuchu, ślina kapie na klawiaturę. A dopiero co jadłem.

pro-1035x170

Natalia to dla mnie zaskoczenie roku 2015. Czytając w czeluściach blogosfery kolejny rakotwórczy tekst o seksie, zastanawiałem się, dlaczego nikt w Polsce nie pisze blogu o seksie tak, jak należy o seksie pisać. Ze smakiem, dystansem, rzetelnie, bez lęku i uprzedzeń. Wystarczyła chwila researchu i BANG! (hehe), znajduję Nat. Jej sekspozytywne podejście jest miłą odmianą w stosunku (hehe) do tego, jak nieumiejętnie większość pisze o seksie.
Proseksualna obrabia seksualny ogródek ze wszystkich stron (hehe) – od tego, jak zrozumieć swoją seksualność, przez to, jak o seksie rozmawiać, aż po to, jak seksem się cieszyć.

Honorable Mentions

Andrzej kazał się streszczać i ograniczyć do trzech osób. To boli, bo bardzo chciałbym polecić wam całą masę innych blogów.
Agatę, bo każdy, kto nie boi się powiedzieć, że Bieber się wyrabia, zasługuje, żeby go polecić. Nawet jeśli pisze za rzadko;
Nerdy, dzięki której zjadłem w swoje własne urodziny tort z boczku, whisky i czekolady;
Michno, który usilnie walczy o to, żeby nikt go w sieci nie znał;
Krzysia, który pokazuje, że od zera do bohatera w Polsce jest możliwe;
Rafała, którego w końcu ktoś mógłby zacząć czytać;
Edie, moją ulubioną blogerkę bez bloga; i wielu, wielu innych.
Niestety. Zasady to zasady, więc polecam wyłącznie pierwszą trójkę.

Jeśli sami tworzycie, zachęcam was, żebyście zajrzeli do Andrzeja i wzięli udział w akcji. Jeśli nie, możecie podzielić się typami w komentarzach. Będą mile widziane, bo za tydzień K opublikuje swoją listę, a wiem, że jeszcze nie jest zamknięta. Linkujcie fajne rzeczy. Wyjątkowo można spamować sobą.