Wraz z pierwszymi podmuchami wiosny zwykle również przychodzą nowe obowiązki (albo stare, jeszcze z zimy, dopominają się o uwagę). A to trzeba dokończyć (napisać) bardzo ważną pracę, a to trzeba skończyć jakiś projekt, a to posprzątać w domu, zanim zakwitną pierwsze kwiaty (przecież nie wstawisz ich w wazon na środku biurka zasłanego papierami i obstawionego filiżankami po kawie, prawda?). Wówczas czujesz, że nadszedł ten moment. Tak, właśnie ten moment.

Czas nauczyć się czesać coś nowego

Po dogłębnym przejrzeniu YouTube’a, wypiciu trzech kaw i napisaniu notki o fryzurach oscarowych wybrałam trend, o którym podobno trąbią za granicą już od dawna i nawet już maszerował na wybiegach na Fashion Weeku.

WĘZŁY

Jeśli pragniesz marynarza/żeglarza, który nie tylko porwie na tobie sukienkę, ale również uszyje ci nową, otoczy muskularnym, wytatuowanym ramieniem w chłodną nadmorską / nadjeziorną / nadrzeczną / nadwannową noc i zawsze, ale to zawsze będzie twoim wiernym majtkiem, pierwszym, czego musisz się nauczyć, by osiągnąć swój cel, jest wiązanie węzłów. I to niekoniecznie na okrętowych linach.

Jeśli sama chcesz być żeglarzem, to też.
1

1. Rozczesz potargane wiatrem włosy (albo które potargał twój wyimaginowany żeglarz. A potem wiatr. I znów żeglarz).2

2. Włosy z czubka głowy zwiąż w kucyk.

3. Zawiń swój pierwszy węzeł. Zarzuć wędkę, obróć dwoma palcami o 360 stopni i złap w kleszczowy uchwyt swoją zdobycz. Przeciągnij ją przez pętelkę. Zaciśnij. Podepnij węzeł wsuwkami, co by się nie rozwęzłował (i byś nie dostała bury od kapitana, żeś słaba żeglarz).

GIF Węzły

4. Węzeł rozluźnij. Niezbyt mocno, ale zdecydowanie. Zmierzw go odrobinę – żaden wilk morski nigdy nie był uczesany na gładko. To nie przystoi, chyba że się dopiero co wyszło z wody, trzymając w zębach złowionego marlina. Jak nadal nie wychodzi, zajrzyj do filmiku, którym się inspirowałam, i celuj harpunem mniej więcej w 4:40. Jeśli się nie rozjaśniło – po prostu jesteś szczurem lądowym i lepiej zostań przy warkoczach.5

5. Zduplikuj węzeł. Obrót, pętelka, zaciśnij, podepnij, rozluźnij. Nie wychodzi? Próbuj do skutku, inaczej wylecisz za burtę.

6. Jeśli jesteś gotowa, w romantycznej czerni i bieli wyglądasz mniej więcej tak:

6. A jeśli przypomnisz sobie, że jednak nie jesteś na otwartym morzu, a u siebie, w mieszkaniu w środku miasta, masz inny wariant. Uciesz się, że masz prąd, i włącz lokówkę. Zakręć fale. Spryskaj je solą morską. Załóż bluzkę w paski, najlepiej biało-niebieskie (wiem, na zdjęciach nie ma pasków. Wiecie, jak paski pogrubiają?). Finałowe 2

Tak, właśnie nauczyłaś się swojego pierwszego węzła. Wprawdzie nie jest to węzeł, którym przywiążesz do siebie kogoś na zawsze, nie zacumujesz też nim łódki, ale to dobry początek.